Czas akcji: 31 stycznia 2009
Miejsce akcji: Teatr Kwadrat w Warszawie, przedstawienie „Szalone nożyczki”
Plan wydarzeń:
1. W zakładzie fryzjerskim popełniono morderstwo.
2. Komisarz przesłuchuje podejrzanych.
3. W przedstawieniu bierze udział widownia - może zadawać podejrzanym pytania.
4. Padają pytania od publiczności. Wśród wielu z nich Łukasz wyrywa się z pytaniem o tajemniczy telefon do salonu, który miał miejsce tuż przed morderstwem.
5. Komisarz zaprasza Łukasza na scenę (!), żeby sam wykręcił tajemniczy numer.
6. Łukasz dodzwania się do lokaja bohaterki, jednak trop okazuje się nieistotny dla śledztwa.
7. Niezrażony tym Łukasz pyta, czy może zadać jeszcze jedno pytanie.
8. Podchodzi do 1szego rzędu, wyjmuje małe czerwone pudełeczko, klęka przed swoją dziewczyną i zadaje to pytanie…
9. Aktorzy namawiali ze sceny, publiczność klaskała, więc…zgodziłam się;)
Tak wyglądały nasze bajkowo-teatralne zaręczyny. Przedstawienie, w którym publiczność bierze udział, samo w sobie było fantastyczne, ale takiego zwrotu akcji się nie spodziewałam, choć byliśmy razem 6 lat. Improwizowana forma sztuki sprawdziła się – nie zapomnę, jak Andrzej Nejman zbiegł do mnie ze sceny, żeby obejrzeć pierścionek, lub gdy fryzjer-gej nas objął i pobłogosławił…
Po przedstawieniu ludzie podchodzili i pytali się, czy jesteśmy aktorami. Potem juz mogłam ochłonąć na kolacji w meksykańskim "El Popo" i uroczym hoteliku przy warszawskiej starówce, gdzie zajadaliśmy się truskawkami w czekoladzie. A rano - spacer po starówce, bardzo romantyczny. Teraz już chyba nie mam wyjścia i...muszę za niego wyjść!
Pobieramy się 13-ego sierpnia 2011 i wbrew stereotypom to będzie bardzo szcześliwy dzień.




