Fot. Apart
Możesz nie wiedzieć, czym jest brylant, a czym diament, mylić białe złoto ze srebrem i nie znać właściwego rozmiaru pierścionka. Możesz nie mieć do wydania równowartości dwóch pensji. Co wtedy? Przede wszystkim nie panikuj! Zadanie jest wykonalne.
Czasami zdarza się, że przyszła narzeczona otwarcie mówi, czego oczekuje albo wręcz chce być obecna przy zakupie pierścionka. Jeśli jednak jesteś tradycjonalistą, pozostajesz z tym problemem sam. Dobrym rozwiązaniem może być dyskretny wywiad wśród przyjaciółek twojej wybranki albo rozmowa z przyszłą teściową, jeśli masz z nią dobry kontakt. Kiedy i to nie jest możliwe, zacznij działać sam.
Przede wszystkim obserwuj. Zobacz, jaką biżuterię nosi twoja przyszła narzeczona. Czy wybiera złoto czy srebro? Czy woli skromne ozdoby o geometrycznych kształtach? Czy raczej bardzo wyraziste i bogate? Może etniczne, kolorowe, z dużą ilością koralików?
Jednym zdaniem: zwróć uwagę na styl, który preferuje twoja luba. To ci ułatwi poszukiwania.
Ze zdobytą wiedzą możesz rozpocząć poszukiwanie pierścionka.
Być może któryś spodoba ci się od razu, ale jeśli nie, to będziesz musiał odpowiedzieć na kilka pytań jubilerów.
Żeby zobaczyć cały artykuł zarejestruj się lub zaloguj
Zarejestruj się... ZA DARMO!
- Będziesz się cieszyć dostępem do:
- Setek artykułów
- Tysiąca zdjęć
- Wspaniałych narzędzi
- Spersonalizowanej strony ślubnej










