Kiedy pada hasło wieczór kawalerski, na twarzach panów pojawiają się uśmiechy, a u pań widać lekki niepokój. Czy przedmałżeńskie szaleństwo musi oznaczać wyrzuty sumienia dnia następnego?
Pierwsze skojarzenie to kilku przyjaciół siedzących przy piwie w barze ze striptizem. Później przypominają się wszystkie filmy, w których panowie budzą się rano nie bardzo wiedząc, gdzie się znajdują i z kim. W większości przypadków kończy się jednak na wieczornym wyjściu do pubu i rozmowach w męskim gronie.
Co by było, gdyby przebiegało to w jakiś ciekawy, mniej stereotypowy i niezbyt kontrowersyjny sposób? Pan młody na pewno byłby zaskoczony, a o to przecież chodzi.
Jeśli jest typem sportowca, można mu zapewnić dzień pełen wrażeń na strzelnicy, lot samolotem czy paintball. Niech to potraktuje jako dobrą zabawę, ale też sprawdzian przed ślubem. Trochę adrenaliny się przyda i być może zastąpi pokaz striptizerki. Narzeczona na pewno się ucieszy.
Gdyby okazało się, że to za mało emocji, koledzy mogą rozpocząć wieczór od zainscenizowanego porwania lub aresztowania głównego bohatera. Jest to coraz bardziej popularne. Trzeba tylko zdobyć odpowiednie przebrania.
Żeby zobaczyć cały artykuł zarejestruj się lub zaloguj
Zarejestruj się... ZA DARMO!
- Będziesz się cieszyć dostępem do:
- Setek artykułów
- Tysiąca zdjęć
- Wspaniałych narzędzi
- Spersonalizowanej strony ślubnej
