Są ludzie, którym wystarcza fakt, że od dnia ślubu nareszcie będą wieść życie jako małżonkowie i nie dbają o tak zwaną „otoczkę”. Są też tacy, którzy pragną wcielić w czyn swe wymarzone, nowatorskie pomysły. Okazuje się jednak, że mogą się one odbyć jedynie za zgodą pewnych osób.
Ślub kościelny
Kościół „ na bogato”
Firmy dekoratorskie i florystyczne prześcigają się w pomysłach na bajkową dekorację kościoła. Oprócz standardowych tiulów podwieszanych między ławami czy bukietów kwiatów na ołtarzu, można sięgnąć po kilka innych, mniej tradycyjnych rozwiązań. Bardzo modne są obecnie dywany w wyszytymi inicjałami Pary Młodej, czy kwiatowe bramy w kształcie łuku, ustawione na wejściu do ołtarza. Do tego na bokach alejki ustawiane są świece w szklanych osłonach, otoczone rozsypanymi płatkami kwiatów. Jak widać pomysły można mnożyć. Okazuje się jednak, że znacznie gorzej bywa z ich realizacją. Po pierwsze księża niechętnie podchodzą do nadmiernej dekoracji kościoła. Takie stanowisko często argumentują tym, że ślub jest czasem modlitwy, a świątynia nie miejscem, które można dowolnie dekorować. Z tego powodu wielu z nich sugeruje skromne ozdoby kwiatowe. Innym problemem, jaki możemy napotkać podczas organizacji ślubu w kościele jest oprawa muzyczna. Oczywiście wiadomą sprawą jest to, że organista gra tutaj „pierwsze skrzypce”, jednak wiele Par decyduje się także na wynajęcie kwartetu smyczkowego. Pozwolenie należy uzyskać od organisty i jeśli decyzja będzie pozytywna i zatwierdzona przez proboszcza należy ustalić także moment, w którym ów kwartet będzie mógł zagrać. Msza ślubna nie ma być koncertem jak w filharmonii, a więc wynajęci muzycy mają być tylko dopełnieniem ceremonii. Oprawa muzyczna przy akompaniamencie kwartetów smyczkowych odbywa się więc zwykle na wejściu do ołtarza, po zaślubinach oraz w momencie, gdy Para modli się w bocznej nawie kościoła. I ostatnia kwestia: kamerzysta i fotograf. Przy wyborze upewnijcie się, czy taka osoba posiada odpowiednie przeszkolenie i zaświadczenie (najlepiej z kurii biskupiej) o możliwości wykonywania usługi podczas mszy. W złym tonie jest, bowiem widok nieprofesjonalnych wujków, dosłownie „skaczących” po ołtarzu, rozpraszających Młodych błyskiem flasha’a i wykonujących fotografie w takich momentach mszy, w których jest to zakazane. Lepiej, zatem nie narażać się na niezadowolenie księdza, czy swoje nerwy i przeprowadzić wszystko tak, aby odbyło się bez zakłóceń i co najważniejsze za pozwoleniem władz kościoła.
Żeby zobaczyć cały artykuł zarejestruj się lub zaloguj
Zarejestruj się... ZA DARMO!
- Będziesz się cieszyć dostępem do:
- Setek artykułów
- Tysiąca zdjęć
- Wspaniałych narzędzi
- Spersonalizowanej strony ślubnej










