Zawodowy tancerz, choreograf i dyplomowany nauczyciel tańca towarzyskiego oraz trener par tańca sportowego. Maciej Zakliczyński zasłynął też jako twórca pięknych choreografii w programach „Taniec z gwiazdami” i „You can dance”. Specjalnie dla myweddspace wyjaśnia wszystkie wątpliwości związane z pierwszym tańcem nowożeńców.
1. Jak długo trwają treningi pierwszego tańca? Na ile wcześniej trzeba się zgłosić do choreografa?
Nie ma na to pytanie prostej i jednoznacznej odpowiedzi. Wszystko zależy od tego, czy narzeczeni potrafią tańczyć, czy mają za sobą przynajmniej podstawowy kurs tańca towarzyskiego. Jeśli nie, będą potrzebować więcej czasu na przyswojenie podstaw wybranego przez siebie tańca, a potem mniej lub bardziej skomplikowanej choreografii – tu wedle życzenia, do wybranego przez siebie utworu muzycznego i w takim czasie, aby zdążyć wzruszyć gości, a nie ich zanudzić. Trzeba przynajmniej przez chwilę poczuć, że to TEN PIERWSZY TANIEC, a nie tylko pokaz wyćwiczonych na lekcjach tańca kroków. Sugeruję parze młodej, że występ nie powinien mieć więcej niż 2 minuty, od wejścia do ukłonu na zakończenie.
Pary z reguły zgłaszają się na 6-10 tygodni przed ślubem, wykupują pakiet minimum 10 lekcji prywatnych, podczas których zawsze udaje się przygotować krótką, ale ciekawą choreografię, najczęściej walca angielskiego (wolnego). Robiłem różne układy, od rumby i foxtrota połączonego z disco (dla zaskoczenia widowni), poprzez „góralskie tango” (pan młody pochodził z gór) i broadway jazz (ślubne stroje były dość niekonwencjonalne) do tradycyjnego walca wiedeńskiego. Z doświadczenia wiem, że najpierw trzeba zastanowić się, jaki taniec leży w charakterach narzeczonych, sprawi im przyjemność, będzie odpowiedni do wybranej przez pannę młodą sukni, i zapadnie na zawsze w pamięć nowożeńców i ich gości. Sugeruję zawsze, aby przynieśli płytę z ulubionymi utworami, rozmawiam z nimi o tym, co ich interesuje w życiu, jak się poznali (staram się potem w jakiś sposób oddać ich zapoznanie w choreografii) i na co mają ochotę, czy zrobić widowisko, czy po prostu skupić się na sobie i pozwolić innym obserwować swój pierwszy małżeński taniec.
Jeśli dla pary jest istotne, który choreograf ma wykonać dla nich choreografię i nauczyć sprawnie ją wykonywać, bywa, że trzeba złożyć takie zaproszenie do współpracy na kilka miesięcy wcześniej. Z reguły nie ma jednak problemu z nauczycielami i każdy moment jest dobry, aby zadzwonić do szkoły tańca i rozpocząć współpracę. Sugeruję jednak, założyć 2 tygodnie marginesu, bo mogą akurat wypaść święta, przeziębienie, sprawy osobiste, a czas biegnie.










